Pożegnanie Ryszarda Barnerta


null


W imieniu prezesa Auto Klubu Dziennikarzy Polskich red. Aleksandra Żyznego oraz członków naszego Klubu, przyszło mi 3 sierpnia w Katowicach ze smutkiem pożegnać naszego wieloletniego Przyjaciela, dziennikarza motoryzacyjnego, telewizyjnego realizatora i reżysera Ryszarda Barnerta.
Poza twórczą pasją pracy w katowickiej telewizji, do której organizowania, pod koniec lat pięćdziesiątych, dołączył wraz z filmowcami Amatorskiego Klubu Filmowego Śląsk, Ryszard pozostanie w naszej pamięci, nie tylko jako zasłużony działacz na polu motoryzacji w Polsce, ale przede wszystkim jako dziennikarz motoryzacyjny z bogatym dorobkiem setek publikowanych tekstów. Motoryzacja była równie Jego wielką pasją, jak praca w polskiej telewizji.
Jako pierwszy ze Śląska, w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku (!), współorganizował w Warszawie Motorowy Klub Dziennikarzy, aby później skutecznie zaszczepiać rajdowego bakcyla w nas, młodych jeszcze wówczas adeptach sztuki dziennikarskiej, zamiłowanie do tego wspaniałego sportu. Pamiętam, prawie przed półwieczem, starty w dziennikarskich rajdach w charakterze pilota Ryszarda. Był świetnym kierowcą rajdowym i wielu z nas, choć niewielu się nas ostało, do dziś zawdzięcza Mu umiejętności bezpiecznego, acz sportowego, prowadzenia samochodu. Był przez lata, nie tylko na polskich drogach, w czołówce rajdowców pośród braci dziennikarskiej. Inicjatorem, pomysłodawcą i organizatorem w Warszawie pierwszej w Polsce rewelacyjnej wystawy Auto Moto Show.
W latach dziewięćdziesiątych zainicjował, wraz z inż. Kwiatkowskim, utworzenie firmy PRO-CAR-ENGINEERING, która wyprodukowała pierwszy pojazd tzw. kit-car o nazwie Pirat, przypominający Alfę-Romeo z lat trzydziestych. Ryszard wzbudzał nim zrozumiałą sensację nie tylko na ulicach Katowic, ale również podczas naszych rajdów.
Odszedł od nas Wspaniały Człowiek, którego zasług nie sposób zapomnieć. Odszedł na szerokie, bez żadnych ograniczeń prędkości, kosmiczne autostrady Wszechświata.
Żegnamy Cię Ryśku w imieniu całej motoryzacyjnej braci.

Piotr Gawroński